Tomasz Grudziński

ZAPRASZAM DO MOJEGO ŚWIATA FANTAZJI

23,99 

Człowiek całe życie goni za czymś, co nazywa szczęściem. Jedni mówią, że to miłość, inni: zdrowie, a kolejni: kasa. Słyszałem to milion razy. Bogaci powtarzają: „bez pieniędzy nie ma szczęścia”, biedni: „pieniądze szczęścia nie dają, najważniejsze jest zdrowie”, a bajkopisarze kończą
swoje historie słowami: „i żyli długo, i szczęśliwie”. Tyle… że życie to nie bajka, szczęście nie przychodzi na zawołanie, nie ma też jednego przepisu, żeby je osiągnąć. Są ludzie, którzy szukają go w podróżach, inni w rodzinie, a czasami w butelce. A prawda jest taka, że nikt nie wie, gdzie ono naprawdę się czai. Główny bohater Eryk Groński też go szukał całe życie. Nie potrafił usiedzieć w miejscu, zawsze w drodze, przekonany, że za kolejnym zakrętem wreszcie je odnajdzie. Czasem była to kobieta, innym razem nowe miasto i praca, która miała dać mu spokój. Ilekroć wydawało mu się, że już je osiągnął, życie znów podkładało mu nogę. Nie był świętym ani bohaterem. Po prostu bardzo chciał być szczęśliwy, może nawet za bardzo. Patrząc dziś na jego historię, zastanawiam się, czy warto było tyle gonić. A co, jeżeli szczęście wcale nie czeka za horyzontem? Może jest obok, tylko trzeba wreszcie przestać biec, żeby je zauważyć. Historia Eryka Grońskiego jest niezwykła. To opowieść pełna niepokoju, chwilami nie do uwierzenia. Opowiada o życiowych zakrętach i nieustannej pogoni za szczęściem. Teraz, gdy to czytam razem z Wami, nie mam pewności, czy jego losy były naprawdę tak niezwykłe, czy po prostu patrzyłem na nie z tak dziwnego kąta. Oceńcie to sami.

Kategoria: