Witam Cię serdecznie
Nazywam się Tomasz Grudziński. Urodziłem się na Mazowszu na początku lat sześćdziesiątych w rodzinie inteligencji pracującej. Mama, z zawodu księgowa, nauczyła mnie stać mocno na nogach, a tato – zasłużony konstruktor maszyn precyzyjnych – rozwinął moją wyobraźnię i zdolności manualne.
Stan wojenny zastał mnie w klasie maturalnej, lecz mimo wielu wydarzeń społeczno‑politycznych, ukończyłem szkołę. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wypełniłem obowiązek wobec kraju, odbywając dwuletnią służbę wojskową. Po powrocie podejmowałem różne prace zarobkowe – były one tak skrajnie różne, jak skomplikowana jest moja natura.
Życie zawodowe i doświadczenia
Byłem ślusarzem, dyrektorem niemieckiej firmy produkcyjnej, spawaczem w fabryce grzejników, managerem francuskiej firmy budowlanej, a następnie managerem w kolejnych polskich przedsiębiorstwach. Szukałem wyzwań, nie bałem się ryzykować. Brałem udział w kilku produkcjach filmowych jako epizodysta, m.in. w Quo Vadis i Pianiście. Pracowałem również za granicą – w Grecji, Norwegii, Szwecji i Niemczech.
Mimo niespokojnego ducha, zawsze spadałem na cztery łapy. W tym czasie założyłem rodzinę i zostałem ojcem dwóch córek.
Rozwój artystyczny
Stabilizacja finansowa umożliwiła mi rozwijanie zdolności artystycznych. Malowałem obrazy, rzeźbiłem, a od kilku lat piszę powieści. Różnorodne doświadczenia zawodowe – choć pozornie odległe – kształtowały moją samodyscyplinę i rozwijały warsztat twórczy.
Całe życie towarzyszyła mi potrzeba tworzenia czegoś wartościowego, w ramach symbolicznego zwrotu długu za otrzymaną wiedzę. Pisanie stało się moją wielką pasją. W swoich powieściach chętnie poruszam tematy z pogranicza historii, archeologii, prekolumbijskich kultur oraz teorii dotyczących ukrytych aspektów rzeczywistości.
Moje pisarstwo
Moje historie często podważają oczywistości i sugerują istnienie światów równoległych – równie ważnych, a może nawet ważniejszych niż ten, który znamy. To swoista gra z czytelnikiem, w której rzeczywistość zagina się delikatnie, ujawniając jedną z ukrytych fałd kryjących małą tajemnicę.
Niektórzy nazwaliby to science fiction w czystej formie, lecz ja wierzę w prawdziwość tych hipotez. Tworzę z myślą o Czytelniku – bez tanich chwytów i efektów, za to z autentyczną pasją.
Dla Ciebie, Drogi Gościu
Jako pisarz mam tę przewagę, że wciąż noszę w sobie nastolatka – wrażliwego na drobiazgi, które drażnią moich rówieśników. Lubię szukać prawdy nad chmurami. Jeśli masz ochotę na takie przygody, to wszedłeś przez właściwe drzwi do Świata Mojej Fantazji.
Z wyrazami szacunku
