Tomasz Grudziński

ZAPRASZAM DO MOJEGO ŚWIATA FANTAZJI

23,99 

Wszyscy oburzamy się działaniami konkwistadorów czy kolonizatorów. Ich polityka grabieżcza, choć niewyobrażalna, nie jest jednak tak przerażająca, jak postępowanie wobec rdzennych mieszkańców, zwłaszcza obu Ameryk. Chcąc zrobić miejsce dla przyszłych osadników, bezlitośnie ich wybijali. Nazywali to masowymi wysiedleniami. Ale jak tu się dziwić takim działaniom, skoro nawet jeden z ojców założycieli USA Thomas Jefferson, pisał u schyłku swojego życia: „Ileż znoju poświęciliśmy, by ucywilizować tę nieszczęsną rasę, a oni odpłacając nam dezercją i barbarzyństwem, dają usprawiedliwienie własnej zagładzie”. Jako prezydent ordynował przesiedlenia, mimo że wcześniej gwarantowano im ich ziemie „dopóty, dopóki tam rośnie trawa lub płynie woda”. Wdzięczni Obywatele Nowego Świata umieścili jego wizerunek na dwudolarówce. Znacie to powiedzenie, które krążyło wśród tamtejszych bogobojnych i uczciwych do szpiku kości osadników? „ Nie kradnij, chyba że kradniesz Indianom. Nie zabijaj, chyba że zabijasz Indian”. Nie znacie tego? Może i lepiej.
Z czasem niektóre kultury całkowicie zniknęły z mapy Świata, często w tajemniczych okolicznościach. Dziś na terenie całych Stanów Ameryki Północnej żyje ponad dwieście milionów ludzi, w tym zaledwie dwa i pół miliona Indian, należących do 500 plemion. Milion z nich mieszka w 326 rezerwatach. Obecne odkrycia sugerują, że mieszkańcy obu kontynentów przez wiele tysięcy lat byli pod ciągłym wpływem jakichś najeźdźców i dziw bierze, że ktokolwiek ocalał. Nie wiem jak Wy, drodzy czytelnicy, ale ja czasami zastanawiam się nad tym, jak wyglądałyby obecnie Ameryka Północna i Południowa, gdyby nie pojawiły się tam te wszystkie żądne krwi hieny. Pewnie niejeden mieszkaniec USA, Anglii, Francji, Hiszpanii czy Portugalii oburzy się teraz, ale szczerze mówiąc to głównie ich przodkowie zasłużyli sobie na ten przydomek i choćby chcieli ukryć pewne fakty, to i tak wszyscy wiedzą, kto masowo eksterminował Majów, czy Azteków, kto zakażał Indian ospą. Większość świadomych obywateli tego Świata wie, kto wybił całą populację bizonów, Kto wzniecał pożary na polach kukurydzy, powodując straszny głód i masową śmierć autochtonów. Zrabowano im wszystko, a gdy już nic im nie zostało, zabrano im też najgłębiej ukryty skarb, ich godność. To było dawno i według niektórych, nieprawda.
Wracając jednak do pytania, jak mogłoby wyglądać życie Indian we współczesnej Ameryce, niedotkniętej piętnem najazdów, czy byłoby lepsze, czy może jakaś inna siła zagroziłaby ich egzystencji? A może konkwista nie była jedyną, może wcześniej ktoś to
robił, może wielokrotnie? Czy ktokolwiek umie odpowiedzieć na choćby jedno z tych pytań?. To rozbudziło moją wyobraźnię zachęcając do poszukiwań. Zgromadzona wiedza nie skleiła się w jedną całość, dlatego napisałem alternatywną historię, a właściwie jej ważny fragment, który mógłby wiele wyjaśnić… gdyby był prawdziwy. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wsiądźcie tedy na koń, weźcie łuk i strzały, wczujcie się w sytuację i rozpocznijcie czytanie mojej książki.

Kategoria: